IMG_4626

Jestem przekonany o tym, że wyedukowany i mający „dobre oko“ trener ma ogromny wpływ na obniżenie urazowości zawodnika. Optymalna biomechanika uderzenia tenisowego zapewnia sukces w dwóch obszarach. Pierwszy z nich dotyczy uzyskania odpowiedniej prędkości i rotacji piłki, a drugi redukcji poziomu obciążenia tkanek. Upraszczając te skomplikowane, lecz zarazem fascynujące relacje ująłbym to tak: dobry ruch to ładny ruch. Ładny, czyli płynny, z dobrym rytmem, jakby bez wysiłku. Bez wysiłku dlatego, że wykorzystujący duże i silne mięśnie nóg, pośladków i tułowia do generowania mocy uderzenia.

Pozbycie się uciążliwej, długotrwałej i nawracającej kontuzji często wymaga wprowadzenia zmiany w technice. Wspaniałe jest to, że zazwyczaj łączy się to jednocześnie z poprawą skuteczności danego uderzenia.

Większość urazów w sporcie jest natury przeciążeniowej. Oznacza to, że przez długi czas wiele tysięcy razy struktura jest poddawana obciążeniu, po którym nie jest w stanie odbudować się w pełni. Jest to proces stopniowego uszkadzania tkanki.

Przyczyną takiej sytuacji może być błąd techniczny uderzenia. Kiedy zawodnik nadmiernie korzysta ze słabych mięśni brzucha przy serwisie zamiast z silnych mięśni pośladków, te pierwsze, wcześniej czy później, odmówią posłuszeństwa. Stosując jedynie leczenie objawowe, czyli przykładowo leki przeciwbólowe, bez wprowadzenia leczenia przyczynowego (nauka poprawnego wykorzystania łańcucha kinetycznego przy wykonywaniu ruchu serwisowego) z dużym prawdopodobieństwem doprowadzimy do nawrotu problemu po wprowadzeniu pełnych obciążeń na korcie.

Z tego powodu doraźne działania lecznicze lekarzy i fizjoterapeutów w walce z urazami sportowców bez pomocy wykwalifikowanych trenerów mogą okazać się mało skuteczne. Podkreślam wagę i celowość współpracy na linii trener tenisa – trener przygotowania motorycznego – fizjoterapeuta. Wszyscy specjaliści mają ten sam cel. Chcą aby zawodnik poprawiał wyniki sportowe oraz aby kontuzje przydarzały się rzadko. Narzędzia jakimi się posługują różnią się od siebie, ale uzupełniają. Zostanę przy przykładzie nadmiernego wykorzystywania mięśni brzucha przy serwisie. Powodem występowania takiego mechanizmu jest zazwyczaj nadmierny wyprost kręgosłupa lędźwiowego oraz niewystarczająca ilość rotacji miednicy i piersiowego odcinka kręgosłupa w fazie zamachu/loadingu. Fizjoterapeuta w takiej sytuacji powinien poprawić zakres rotacji stawów biodrowych oraz kręgosłupa. Trener przygotowania fizycznego ma za zadanie poprawić stabilzację dolnego odcinka kręgosłupa oraz „przetorować“ prawidłowy ruch za pomocą ćwiczeń. Zapewniam, że po takim postępowaniu trenerowi tenisa znacznie łatwiej jest wyegzekwować od zawodnika prawidłowy ruch serwisowy.

Na wykładzie omówiłem najczęstsze błędy techniczne, jakie mogą wpływać na przeciążenie barku, kolan oraz pleców.